Dołącz do naszej grupy! Nasz Discord
Felieton

IEM Katowice – miejsce, gdzie Ameryka pokazała się z dobrej strony, a Zealots prawie wygrało finał

Minął tydzień od niemal Dantejskiej wędrówki przez Niebo, Czyściec oraz Piekło wydarzenia, które czekały nas w Katowicach podczas Western Clash.

I dopóki będziemy opowiadać o IEM Katowice 2018, dopóty nie będzie końca historii. Wbrew pozorom nie chodzi o to, że ktoś zapomniał fragmentu, czy zakończenia. O nie, film tak szybko się nie urywa. Po prostu tegoroczne Intel Extreme Masters miało swoje wady i zalety. Przynajmniej dla fana HotS.

Organizacja i samo wydarzenie

No niestety, nie było dla nas tak kolorowo podczas całego wydarzenia. Na wszystkich stoiskach dominowały LoL, PUBG oraz Fortnite, a dla Heroes zabrakło niestety miejsca. Takie były priorytety po prostu i trudno się dziwić. Dlatego nie było żadnego turnieju dla graczy. Natomiast jedyne stoisko Blizzarda objawiało się przy scenie HGC. Był to sklep.

Jakby tego było mało na innych stoiskach fanty nie były rozdawane tak chętnie. Zdobycie czegoś było raczej trudnym zadaniem dla zwykłego zjadacza murlocków. Wyjątkiem byli ludzie z wysokim poziomem zbieractwa oraz Ci, do których fortuna uśmiechała się. Oni mogli się obłowić.

Poza tym wszystko zdawało się ginąć jakoś w tłumie. Mimo, że nie siedziałem w miejscu, nie widziałem ogromnej części cosplayerów czy innych osób/wydarzeń wartych zainteresowania. Wydaje mi się, że było ich po prostu mniej niż w ostatnich latach.

Natomiast jak tam organizacja na samym HGC? Feralny puchar czy różnice w temperaturze po obu stronach sceny omińmy. Nie dlatego, że tragedie powinno się przemilczeć. Ot organizatorzy turniejów dość często decydują się na składane trofea, a nie wiem, czy ESL mógł coś poprawić w kwestii komfortu graczy.

Samemu wydarzeniu na miejscu zabrakło Savirruxa, znanego z DopamineLab. Rok temu wziął na swoje barki bycie hostem, organizując konkursy, giveaway’e i ogólnie rozgrzewał publikę. W tym roku nie było gospodarza. Nie było też tych wszystkich fajnych rzeczy, jakie robił. Z fantów kilka razy rozdawano pierdoły. Mnie trafiła się koszulka HotS w rozmiarze „S”*.

Do tego można było zauważyć masę problemów technicznych na tablicach wyników. A tu Fnatic „zakwalifikowało” się do finału, a kiedy indziej komuś już wpisano zwycięstwo za trwający mecz.  To są mankamenty, ale pozostaje coś ważniejszego dla nas.

* Ta, w której paradowałem w niedzielę była od Blizzarda – dopasowana. 

Burza, grom i ogień – Heroes of the Storm jest wielkie

W tym roku HotS ponownie trafił na większą scenę na expo, jednak tym razem całą zapełniał. Nie pamiętam momentu, w którym więcej niż połowa krzesełek była wolna. Może wieczorem, kiedy Spodek ogólnie pustoszał lub wczesnym rankiem.

Do tego mała rzecz mnie ucieszyła – ludzie znali Heroes of the Storm, kojarzyli Zealots, Western Clash i podchodząc na inne stoiska nie było problemów z zagadaniem kogoś na ten temat.

Oczywiście, było kilka osób podchodzących do sceny z zaciekawieniem i „O, to jakaś gierka Blizzarda” na ustach. Jednak ja, subiektywnie, widziałem znacznie więcej osób zaznajomionych z HotS. 

Dodatkowo mecze były bardzo ciekawe. Większość starych czytelników wie, że byłem dość sceptyczny, jeżeli chodzi o przyjemność oglądania esportu Heroes. Wielokrotnie powtarzałem, że gierka potrzebuje znacznych zmian, by wejść z nią na salony. Jak widać nowi bohaterowie, aktualizacja 2018 oraz nerf pomocników zrobiły, co miały zrobić.

Ilość ciekawych akcji była ogromna, a sama dynamika każdego spotkania nie przesycona walkami. Na każdej mapie były momenty spokoju oraz walki, dzięki czemu komentatorzy mogli popisać się w pełni.

Odnotowano także znacznie więcej zagrań indywidualnych – konkretnych graczy. Znalazło się kilku zawodników, którzy niemal samemu rozwalali wrogie drużyny, a nawet newbie wiedzieliby mniej więcej co się dzieje i dlaczego ten brodaty kuc obok krzyczy „adrd nap&$%#aj”. Sam doping fanów też był niesamowity!

Poza tym liczba comebacków porażała. O ile dla Tomka „Fatebite’a” powiedziałem, że moim ulubionym momentem jest zwycięstwo HeroesHearth nad Dignitas na Smoczych Włościach, tak finałowy mecz Zealots z Dignitas na Polu Bitewnym Wieczności prawie mnie zniszczył. Dlaczego prawie?

Ot oglądałem mecz, Zealoci przegrywali, dostałem wiadomość, odpowiedziałem na nią i kiedy ponownie zwróciłem twarz ku ekranowi, Mopsio z ekipą wchodzili na rdzeń rywali. LOL, nie oglądałem tylko przez dwie minuty!

Podsumowanie IEM

Ogólnie IEM Katowice był w moim odczuciu nieco gorszy niż rok temu*. Zabrakło tego polotu co w ostatnich latach. Nie było źle jak na tego typu imprezę, ale nie ma progresu. Zrzucam to na brak LoL-a, który jednak był bardzo ważny, a wszelkie niedociągnięcia uznaję za echa nieobecności ligi. Organizatorzy robili co mogli i nie można im nic zarzucić. 

Natomiast sam Western Clash przebił oczekiwania. Pokazał, że HotS jest ciekawy do oglądania, ma odpowiednią dynamikę  jako gra esportowa oraz przyciąga tłumy, ma bazę fanów, ergo warto się nim zainteresować. Sam turniej był cudownym doświadczeniem i dla niego samego warto było przyjechać. Polecam każdemu wycieczkę za rok, tylko dla oglądania esportu HotS-a na żywo.


*Pamiętajcie, że dodałem 10 punktów za połączenie strefy biznesowej i press = miałem dostęp do bufetu z dobrym żarciem oraz kilku innych, równie dobrych pomieszczeń. Ogólnie jako press nie miałem na co narzekać. Nawet wieszaki na kurtki w pokojach prasowych ani razy nie spadły na moich oczach! Tutaj jest ogromny postęp. 

Wezwanie do bohaterów!

Bohaterze przemierzający Nexus. Tutaj możesz odpocząć, zebrać siły i dowiedzieć się czegoś przed kolejnymi potyczkami, więc przywiąż swój Kamień Powrotu do tego miejsca! Możesz to zrobić klikając w dzwoneczek widoczny na ekranie oraz zostawiając lajka na naszym fanpage’u!  Wtedy nie przegapisz niczego!

zvr
Twoja reakcja

Karashy

Fan HotS-a, który od października 2015 roku działa w Polskiej społeczności, oferując jej nieprzerwanie najświeższe informacje, ciekawe materiały poradnikowe oraz publicystyczne.

Nie zapomnijcie wbijać do mnie na fanpage: https://www.facebook.com/KarashyLoveU/