Dołącz do naszej grupy! Nasz Discord
Felieton

Jak nauka farmy w DotA2 może pomóc słabszym graczom grać w HotS-a

Profesjonaliści z DotA2 doskonale znają swój fach. Niektóre odruchy, które wyrobili można spokojnie wykorzystać nawet w HotS na różne sposoby!

Kilka lat temu, kiedy HotS nazywał się jeszcze Blizzard All Stars, nadeszła chyba największa fala nowych fanów League of Legends, a wszelkie portale dwoiły się i troiły (Dosłownie! Zbieżność nazw How2Play i How2Win nie jest przypadkowa!) wydając nowe treści, w tym poradniki.

Poza radami typowymi dla LoL-a lub poszczególnych postaci, znalazło się sporo, uniwersalnych dla Wszystkich MOBA, zwykle zaczerpniętych z Dota2. Niektóre, a szczególnie ta, mają zastosowanie również w HotS-ie.

Dobra, ale co wymyślili prosi?

Wyjaśnię Wam jednak najpierw skąd się wzięła. Niecierpliwych odsyłam do następnego akapitu. Otóż w pozostałych grach gatunku mamy coś takiego jak złoto (lepsze od talentów? Zobaczcie!). Głównym i najważniejszym jego źródłem są miniony, ale nie porzucą one swojego bogactwa tak o! Oddadzą monety jedynie swojemu mordercy, który wymierzy ostatni, śmiertelny cios.

Wbrew pozorom to nie jest takie łatwe. Farma to specyficzna sekwencja QTE. Różnica polega na tym, że sami musimy wybrać odpowiedni moment, a także cel. Do tego dochodzi przeciwnik, na którego trzeba brać poprawkę, mapa, uważanie na gank i inne podobne rzeczy, które już w HotS-ie istnieją.

Dlatego profesjonaliści poszli bardziej efektywną drogą. Zapoznali się dokładnie z statystykami minionów, swoimi obrażeniami oraz algorytmami SI. Dzięki temu wyrobili sobie odruch farmienia. Patrząc na małe stworki tylko przez ułamki sekund, automatycznie zbierali z nich kruszec. Poza tym poświęcali uwagę innym elementom. 

I jak to wykorzystać w HotS?

Odpalcie grę i obserwujcie, gdzie kierujecie swoje gałki oczne. Okazuje się, że ogrom graczy na niższych ligach bijąc stronników, bez przerwy się na nie bezsensownie gapi. Może się to wydawać śmieszne, ale tak jest. Przez to często nie widzi się mapy, czy okolicy, wystawiając się na oczywisty gank lub spóźniając się na ważną rotację, przed objectivem.

Dlatego polecam odpalić HotS-a i kilkanaście razy wyczyścić alejki ulubionymi postaciami, często na wiele sposobów, by zobaczyć jak to robić najefektywniej. Przy okazji pilnujcie, by nie patrzeć się na nie. Ćwiczenie śmieszne, prawda?

Niektórzy bohaterowie mogą wyczyścić alejkę krótką kombinacją zdolności. Grające nimi osoby nie powinny przeznaczać maksymalnie sekundę, na pozbycie się fali.

Mimo to, dzięki niemu znajdziecie podczas rozgrywki rankingowej więcej opcji na obicie przeciwnika lub korzystną wymianę. Wielokrotnie też oszczędzicie życie, zauważając zejście przeciwnika do Was. Po jakimś czasie wejdzie Wam to w nawyk i zdacie sobie sprawę, że większość gry spędzacie na wgapianiu się w minimapę, co poprawi Wasze decyzje.

Pamiętajcie tylko, żeby nie oczekiwać takich rzeczy od sojuszników w HL. Nie chodzi nawet o to, że na to nie wpadną. Po prostu wymiany z przeciwnikiem są zajmujące, a rotacje w HotS-ie bardzo szybkie. Stąd nawet dobry gracz nie uniknie ganku, gdyż pochłonie go bicie przeciwnika po głowie.

Wezwanie do bohaterów!

Bohaterze przemierzający Nexus. Tutaj możesz odpocząć, zebrać siły i dowiedzieć się czegoś przed kolejnymi potyczkami, więc przywiąż swój Kamień Powrotu do tego miejsca! Możesz to zrobić klikając w dzwoneczek widoczny na ekranie oraz zostawiając lajka na naszym fanpage’u!  Wtedy nie przegapisz niczego!

zvr
Twoja reakcja

Karashy

Fan HotS-a, który od października 2015 roku działa w Polskiej społeczności, oferując jej nieprzerwanie najświeższe informacje, ciekawe materiały poradnikowe oraz publicystyczne.

  • Mezjasz

    Świetny temat i dotyczy nie tylko minionków ale wszystkich elementów gry. Dla przykładu dobry gracz wie dokładanie ile czasu potrzebuje przeciwnik by dosiąść wierzchowca i przyjść z sąsiedniej alejki na jego, dzięki tej wiedzy może wykorzystać czas „wolności” do ostatka. Wszystko to kwestia wyrobienia poprawnych nawyków i pozbycia się wizji tunelowej. Myślę że można to porównać do chodzenia po mieszkaniu. Przecież nikt z nas nie gapi się na próg żeby go ominąć.

    Bardzo lubię grać Illidanem i pamiętam że gdy uczyłem się nim grać to miałem wrażenie że profesjonaliści grają na zwolnionym tempie bo potrafią uniknąć susem np. kuli li ming. Tak naprawdę to był mój głupi nawyk polegający na gapieniu się na najbliższe otoczenie mojego herosa i całkowite ignorowanie reszty ekranu.

    • Karashy

      Po kolei postaram się prędzej czy później omawiać takie tematy. 😛